Kolorowanka online Na farmie dziadka · Ludzie · kolorowanki online i do druku za darmo

Kolorowanka Online

Koloruj online, czytaj, słuchaj, pobieraj, drukuj i baw się dobrze!

Kolorowanka Na farmie dziadka


Kategoria: Ludzie

Tagi: farma kogur warzywa

Opis kolorowanki

Oto mały ogrodnik! 👦🧺🥕 W kapelusiku na głowie, z koszykiem pełnym warzyw, wygląda na bardzo zadowolonego. Może właśnie zebrał swoje pierwsze plony? A może to prezent dla kogoś bliskiego? Obok niego stoi dumny kogut 🐓, jakby pilnował całego gospodarstwa. Może to jego najlepszy przyjaciel? Jakie kolory mu dasz? Może czerwony grzebień i złote pióra? A warzywa? Może marchewki będą pomarańczowe, pomidory czerwone, a ogórki soczyście zielone? Dodaj barwy tej scenie i spraw, by wyglądała jeszcze bardziej radośnie! 🎨✨

Opowiadanie

Staś uwielbiał spędzać czas na farmie swojego dziadka. Zawsze było tam coś do zrobienia – podlewanie grządek, zbieranie owoców, a przede wszystkim… rozmowy z kogutem Pióropuszem. Pióropusz nie był zwyczajnym kogutem. Był najdumniejszym ptakiem w całej wsi. Gdy rano piała cała gromada kogutów, jego głos zawsze był najgłośniejszy. — „KUKURYKU! Ja tu rządzę!” – zdawał się mówić każdego ranka. Pewnego dnia Staś wyruszył do ogrodu, żeby pomóc dziadkowi zebrać warzywa. Wziął swój koszyk i zaczął zbierać soczyste pomidory, chrupiące marchewki i pachnące zioła. Pióropusz obserwował go z ciekawością, podnosząc głowę wysoko. — „Hej, Pióropuszu, może też chcesz pomóc?” – zaśmiał się Staś. Ale kogut tylko przekrzywił głowę i dumnie nastroszył pióra. — „Taki ważny ptak jak ja? Nigdy! Ja tylko pilnuję, żebyś dobrze zbierał!” Staś uśmiechnął się i pracował dalej. Kiedy koszyk był już pełen, nagle usłyszał dziwne dźwięki. Szeleszczenie. Tupot. Staś spojrzał w stronę grządek i aż podskoczył! Do ogródka wkradł się mały, sprytny królik i właśnie próbował ukraść wielką marchewkę! — „Hej, hej! To nie dla ciebie!” – zawołał chłopiec, ale królik już ciągnął marchewkę z całych sił. I wtedy… — „KUUUKURYKUUUU!” Pióropusz podskoczył, rozłożył skrzydła i głośno zapiał. Królik aż podskoczył, wypuścił marchewkę i uciekł w wysoką trawę. Staś spojrzał na koguta z podziwem. — „Pióropuszu, uratowałeś moją marchewkę!” Kogut dumnie podniósł głowę. — „Oczywiście! To moje gospodarstwo, muszę dbać o porządek!” Staś roześmiał się i poklepał koguta po skrzydle. — „Chyba jednak jesteś najlepszym pomocnikiem!” Tego dnia, wracając z pełnym koszykiem warzyw, Staś wiedział jedno – na farmie każdy ma swoje zadanie, a nawet najbardziej dumny kogut może być prawdziwym bohaterem. 🐓🥕👦✨